Bloog Wirtualna Polska
Jest 921 278 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


manekinovelove

poniedziałek, 11 lipca 2011 18:26

 

 

 

manekinowalove

 

 

z daleka wszystko wydaje się takie proste, zwyczajne i poukładane.
nie chcemy podchodzić bliżej ze strachu przed prawdą.
i zmianami.
jednak muszę wziąć życie we własne ręce i walczyć o swoje szczęście.
nie czekać na lepsze czasy, tylko je przywołać - choćbym miała tańczyć w deszczu przez całą noc.
nie wiem skąd mam w sobie jeszcze siłę na walkę, przy tak przegranej pozycji.
nie wiem jakim cudem radzę sobie z codziennością,.
może dzięki wyłączaniu świadomości,
może dzięki własnemu tchórzostwu.
tak cholernie się boję.

 

 

 

Trackback: http://bloog.pl/id,329966548,trackback

krytyka (1) | krytykuj

.

poniedziałek, 21 lutego 2011 21:58

 

 

jestem największą egocentryczką na świecie.

 

 

 

 

„Nigdy nam nie można zrezygnować z poszukiwania Miłości. Ten kto przestaje szukać przegrywa życie.”

znalazłam. a moje życie dalej jakby przegrane. gdzie tu sens.?

 

 

 

Trackback: http://bloog.pl/id,328779637,trackback

krytyka (0) | krytykuj

.

sobota, 29 stycznia 2011 15:39

jest mi dziwnie, ciągle czegoś brakuje. nie zawsze, bo z Tobą jestem szczęśliwa. ale przychodzą chwile kiedy tak naprawdę nie wiem czego chcę. chwile zwątpienia we wszystko i wszystkich. muszę się jeszcze tyle nauczyć. najbardziej chciałabym umieć nie przejmować się pierdołami które niby nie mają znaczenia, a mnie wpędzają w depresję.


i nienawidzę swoich retrospekcji.

 

 

zaraz wróci do domu mój ojciec, a ja czuję jak poczucie bezpieczeństwa i swobody przeciekają mi przez palce. ciągłe obwinianie z powodu moich wyborów decydujących o moim życiu męczy mnie i przygnębia. nigdy nie wybaczę mu że tyle razy pozbawił mnie małych radości. a im, że pozbawili mnie pomocy nawet kiedy o nią prosiłam. nie ważne czy nie chcieli, czy nie wiedzieli co robić. nigdy nie pozbędę się żalu do tych ludzi o płytkich głowach i ciasnych duszach. i chyba nigdy nie osiągnę stanu świętego spokoju na dłużej. nie ważne co się dzieje, taka moja natura.
chciałabym założyć rodzinę, żeby sprawdzić czy naprawdę tak trudno kochać i rozumieć dzieci które idą własną drogą. czy można przestać kochać własne dziecko gdy spieprzy parę spraw? 

Trackback: http://bloog.pl/id,328617792,trackback

krytyka (0) | krytykuj

żegnaj dziwko.

poniedziałek, 25 października 2010 16:25
przeraża mnie brak swojego miejsca w świecie.
w zetknięciu z realiami nie pomoże żadna przeczytana mądra książka. a każdy ważny cytat, zapisany w zeszycie, jest gówno warty. nie ma żadnej złotej recepty która pomoże. wydawało mi się, że jestem na wszystko dobrze przygotowana. wydawało mi się, że jestem ze sobą szczera. że wiem co czuję.
wydawało się.
tylko.




dziś we śnie biegałam z uśmiechem po walącym się budynku z którego wszyscy uciekali.

wszystkie obawy, które odsuwałam od siebie od dłuższego czasu spadły na mnie jak grom z jasnego nieba.
i czuję się jakbym siedziała na karuzeli, która zbyt szybko się kręci.
rzygać mi się chce. i nie wiem co się wokół dzieje. i nie rozumiem tego.

okazuje się, że do życia nie da się przygotować. okazuje się że znając naturę ludzi i kolej rzeczy nie można uniknąć złamania się.
robiłam wszystko, by panować na tym kim jestem i co robię. chcialam, żeby było jak należy.

ale to była tylko jedna z dziwek mojego wewnętrznego burdelu.




żegnaj.

 
Trackback: http://bloog.pl/id,6528641,trackback

krytyka (0) | krytykuj

coś.

piątek, 03 września 2010 19:36
przygniata mnie czasem świadomość tracenia czasu na czynności podtrzymujące ciało w stanie użytku. chciałabym trwać w czymś, czymś się zająć, do czegoś dążyć. ale obawiam się, że tylko odmiana słowa 'coś' jest moją mocną stroną.
nie myślę o tym często. zdarza się że zobaczę, przeczytam lub stanie się coś co wyostrzy moje spojrzenie na siebie. pierwsza rzecz która się wtedy dzieje to wzbierające fale mdłości i ucisk w gardle. nie ma nic gorszego niż chcieć czegoś a nie móc tego dosięgnąć tylko z własnej winy i przez własną blokadę.



nie mogę żyć bez planu, bez czekania i cieszenia się że coś ma nadejść. tym czasem nie dość, że nic nie jest jasne, a przyszłość nie pewna - nie wiem co zrobić ze swoim życiem.
nie chodzi o to, że nie mam siły, nie potrafię. ani o to, że nie chcę.
wiem, że trudno jest do czegoś dojść, ale dla mnie problem stanowi raczej wybór tego czegoś.

chodzi o brak pasji życia. chodzi o cel. chodzi o zmianę słowa 'coś' na.. coś..
Trackback: http://bloog.pl/id,6366244,trackback

krytyka (1) | krytykuj

 1234567  »

Zdjęcia w galeriach.


. . .

przepraszam za publikowanie zdjęć bez zgody autorów. najwyżej pójdę siedzieć.

w sumie

Odwiedziny: 5859
Wpisy
  • liczba: 38
  • komentarze: 134

Lubię to